Forum Miłośników Citroena
forum miłośników marki citroen XM xantia BX C1 C2 C3 C4 C5 C6 ZX

Forum techniczne - za niskie ładowanie, regeneracja alternatora Prośba o opinie

Matteo39 - 2011-02-03, 23:23
Temat postu: za niskie ładowanie, regeneracja alternatora Prośba o opinie
Witam po ponad pólrocznej przerwie, bylem za granicą.
W moim Beniu mam problem od paru tygodni. Siada mi akumulator.
Uczciwe chlopaki ze sklepu akumulatorów w Poznaniu wpierw sprawdzili mi prądy.
Ladowanie tylko 13.5 V, i mówią że to trochę za malo ( minimum ponoć 13.8 ).
Przy wylączonym pradu nie pobiera.
Zamówilem nowe szczotki ( kpl. z regulatorem napięcia ), zmieniam w poniedzialek. Zamówilem też miernik do pomiaru napięcia, i kontrolowania stanu naladowania akumulatora.
Możliwe, że akumulator zasiarczony ( Varta 3 letni tylko ), ale stal nie ruszany dlugie okresy.
Teraz pytania :
1.Czy umyć czymś wirnik, i jakaś ogólna konserwacja alteratora przy wymianie szczotek ?
2. Jakie idealne napięcie ladowania powinno być po wymianie szczotek ?
3. Gdyby akumulator byl padnięty, to jakie opinie o akumulatorach ? czytalem na portalach i ponoć Moll, fabryczny GM/Opla są dobre. (czytam recenzje na niemieckich portalach fachowych)
pzdr
szczęśliwego nowego roku :)
maciej

robson - 2011-02-03, 23:30

Matteo39 napisał/a:
Możliwe, że akumulator zasiarczony ( Varta 3 letni tylko ), ale stal nie ruszany dlugie okresy.
I tu widzę problem, jeżeli nie był systematycznie doładowywany, choć raz w miesiącu to szlag go trafił.
A stał on w domu, czy był zamontowany w aucie?!
Jak długi okres stał bez ładowania?!

Matteo39 - 2011-02-03, 23:43

akumulator ( 70 Ah ) przez jakieś 3 lata nie byl regularnie używany. M. in. byl w innym aucie który stal na dworze nie używany. 3 miesiące w lato, i jak przekręcilem, to akumulator byl zupelnie padnięty. Naladowalem go, i używalem, ale tyle co nic . Później znowu stal, i znowu trochę go używalem ( ale w benzynie i tam nie ma świec żarowych ). Teraz mam go w benku od grudnia ( diesel ). W ostatni piatek mi padl na ulicy zgasl silnik, po calonocnym ladowaniu pojechalem 5 godzin 300km W-wa-Poznań, następnego dnia odpalilem 2 razy robiąc 15 km, następnego dnia odpalilem 2 razy 1 km może, za 3-im odpaleniem akumulator polegl. Naladowalem calą noc, znów 6 h 300 km jazdy, i dziś rano za 3-4 zapaleniem ( specjalnie tak kręcilem by go sprawdzić ) zacząl wolnawo kręcić ( a kręci doslownie moment by zapalić ). Chyba nadszedl jego kres :) .
Robię te szczotki, i prawda wyjdzie na jaw.

robson - 2011-02-03, 23:47

Matteo39,
Sądzę, że go załatwiłeś tym nieużywaniem ;) Pojemność jego się skurczyła i starcza pewnie tylko na 3 odpalenia, niezależnie od poziomu naładowania. A do tego, jeżeli stał na mrozie rozładowany - zamarzł w nim elektrolit (raczej woda), co nie pozostało bez uszczerbku na jego kondycji, lecz było następnym gwoździem do trumny ;)

Matteo39 - 2011-02-04, 00:02

jaka woda ? a ja myślalem że tam bylo piwo :) .
ja myślę że to za slabe ladowanie go rozladowywalo. 13.3 chyba na klemach, i 13.5 na kablach bylo. Czy mozliwe są spadki prądu ladowania jak klemy nie są czyste ?
Jaki prąd ladowania jest prawidlowy jak sie pytam ?:).
Na co zwrócić uwagę przy zdjętym alternatorze ?

robson - 2011-02-04, 00:26

Oznaki pełnego naładowania - 3 pomiary wykonane w odstępach godzinnych wskazujące:
• stałą wartość napięcia na zaciskach (dla akumulatorów samochodów osobowych to 12-12,5V);
• stałą gęstość elektrolitu (1,27 – 1,28 g/cm3);
• intensywne gazowanie.

Najlepszym i najprostszym przyrządem do sprawdzenia akumulatora i jego stanu naładowania jest aerometr. Pomiar elektrolitu jaki wykonuje się za pomocą aerometru w każdym ogniwie z reguły jest decydujący w odniesieniu do dalszego użytkowania akumulatora. Jeżeli akumulator jest rozładowany to musi zostać naładowany zanim zostanie poddany dalszej kontroli. Ważne jest by regulator napięcia alternatora działał zadowalająco.

W wypadku gdy badanie aerometrem wykażę niską gęstość elektrolitu jednocześnie we wszystkich ogniwach oznacza to, iż najbardziej prawdopodobną przyczyną braku pełnej sprawności akumulatora jest niedoładowanie.
Najważniejsze jest właśnie to, aby gęstość także była równa. jeżeli któraś cela znacznie odbiega od reszty i jest niska gęstość w niej- znak, że właśnie ta cela padła.
Napięcie ładowania w pojeździe mierzone na zaciskach akumulatora powinno wynosić 14,0 – 14,4 V Ale jest ono podyktowane tym, że wtedy płynie prąd dodany a nie rozładowywany jest akumulator, który przy pełnym naładowaniu ma właśnie napięcie 12,6V. Spadek napięcia alternatora poniżej tej granicy - powoduje pobieranie prądu także z akku. Jeżeli miałeś nawet 13,5V to nie powinno powodować rozładowywania się akumulatora ale raczej wolniejsze jego doładowanie. No ale przekonasz się o tym, jak znowu ci padnie bateria i kupisz nową he he.

robson - 2011-02-04, 00:34

Matteo39 napisał/a:
Czy mozliwe są spadki prądu ladowania jak klemy nie są czyste ?

Tu bardziej byś nie zakręcił rozrusznikiem. A skoro kręci nienagannie - to i prąd ładowania będzie dobry. Wiadomo przecież, że podczas rozruchu idzie prąd rzędu kilkuset nawet amper! A prąd ładowania to kilka amper. Zatem bariera na klemach, nawet tych zaśniedziałych - będzie najgorsza dla rozruchu a nie dla ładowania.
Matteo39 napisał/a:
Jaki prąd ladowania jest prawidlowy jak sie pytam ?:).

Najczęstsze metody ładowania to:
• ładowanie wyrównawcze – polega na ładowaniu akumulatora prądem o wartości 1/20 jego pojemności do oznak pełnego naładowania (np. akumulator 50Ah ładuje się prądem 2,5A);
• doładowanie - polega na ładowaniu akumulatora prądem o wartości 1/10 jego pojemności do oznak pełnego naładowania (np. akumulator 50Ah ładuje się prądem 5A);
• ładowanie przyspieszone - polega na ładowaniu akumulatora prądem o wartości 0,8 jego pojemności do czasu rozpoczęcia gazowania, a następnie zmniejsza się prąd do wartości 1/10 jego pojemności i ładuje się do oznak pełnego naładowania (np. akumulator 50Ah ładuje się prądem 40A do rozpoczęcia gazowania, a następnie prądem 5A); ładowanie to nie jest korzystne dla akumulatora i stosować je należy jedynie w wyjątkowych sytuacjach;
Zasada jest taka, że im mniejszy prąd ładowania tym lepiej - co wiąże się z koniecznością długiego czasu oczekiwania na naładowanie ;(
Matteo39 napisał/a:
Na co zwrócić uwagę przy zdjętym alternatorze ?

Chodzi tu chyba o alternator?
Szczoteczki będą nowe, bieżnia komutatora czysta i równa. łożyska także zmień i będzie git!

Matteo39 - 2011-02-04, 00:40

To ja odpowiem po kolei :) :

Cytat :
" Oznaki pełnego naładowania - 3 pomiary wykonane w odstępach godzinnych wskazujące:
 stałą wartość napięcia na zaciskach (dla akumulatorów samochodów osobowych to 12-12,5V);
 stałą gęstość elektrolitu (1,27 – 1,28 g/cm3);
 intensywne gazowanie.
Najlepszym i najprostszym przyrządem do sprawdzenia akumulatora i jego stanu naładowania jest aerometr. Pomiar elektrolitu jaki wykonuje się za pomocą aerometru w każdym ogniwie z reguły jest decydujący w odniesieniu do dalszego użytkowania akumulatora. "

Odpowiedź : wszystko fajnie:), tylko że ja mam tzw. bezobslugowy i żadnego dostępu do cel. I żadnego gazowania gdyż mój prostownik ma automatyczną funkcję odlączania w momencie naladowanego akumulatora.

Cytat : " który przy pełnym naładowaniu ma właśnie napięcie 12,6V. Spadek napięcia alternatora poniżej tej granicy - powoduje pobieranie prądu także z akku. Jeżeli miałeś nawet 13,5V to nie powinno powodować rozładowywania się akumulatora ale raczej wolniejsze jego doładowanie."
Nie kumam :) trochę. To jest nierozumiem skąd to rozladowanie akumulatora ?
bo jest padnięty ? czy z za niskiego doladowywania które bylo 13.5
jeździmy na światlach nie zapominajmy prezent naszego rządu:).

Moje myslenie jest takie, poprawić ladowanie wpierw, a jak padnie akumulator, to zmienić go.

Zakladasz, że nowy akumulator padnie, jak będzie prawidlowe ladowanie w granicach 14V ?

robson - 2011-02-04, 00:44

Matteo39 napisał/a:
Zakladasz, że nowy akumulator padnie, jak będzie prawidlowe ladowanie w granicach 14V ?
14V to prawidłowe napięcie. Miałem na myśli ten twój stary akumulator, który pewnie nawet po tym tuningu alternatora nie wytrzyma długo ;)
Pomiar napięcia lądowania w samochodzie dokonuje się z włączoną jak największą liczbą odbiorników. Ma to na celu upewnienie się, że w żadnych okolicznościach nie będzie on rozładowywany.

Matteo39 - 2011-02-04, 00:46

Lożyska jak będą mialy luzy to zmienię, jak bedą ok. to zostawię. zawsze mogę go latwo wymontować ponownie. Przecież na trasie lozyska mi się nie wysypią, będę slyszal halas.
A wogóle to dużo roboty zmienić lożyska ?

[ Dodano: 2011-02-04, 00:49 ]
No wlaśnie, a te dobre chlopaki poznańskie :) zmierzyli mi prąd ladowania przy wylączonym wszystkim kompletnie, i bylo 13.5 jak juz mówilem.
Może wpierw zrobię pomiar ladowania przy wlączonym wszystkim co możliwe? ot z ciekawości. Nim się wezmę za szczotki.

Nie po tuningu:) tylko się liczę z nowym akumulatorem. Ale chcę robić po kolei, wpierw naprawić prąd, a potem baterię.

robson - 2011-02-04, 00:51

Matteo39 napisał/a:
A wogóle to dużo roboty zmienić lożyska ?
Jak już go rozbierzesz to lepiej to wymienić - koszt może ok 30zł za dwa a spokój na lata.
Matteo39 napisał/a:
tylko że ja mam tzw. bezobslugowy i żadnego dostępu do cel.

No tak jak większość już niestety akumulatorów. Zatem polecam coś takiego:
Ale to jako nowinka techniczna ;)

Matteo39 - 2011-02-04, 00:53

Te lożyska to naprawdę warto robić ? tak dla sztuki ?:) autko ma dopiero 170 tys. km
musialbym do warsztatu na jakieś imadlo chyba podjechać ?

[ Dodano: 2011-02-04, 00:56 ]
nowinki techniczne :) . jam starej daty, im prostsze tym lepsze :) .
sprawdzę czy nie ma luzów na osi alternatora, jak nie ma, to ja wolę nie zmieniać chyba. Trzeba rozpaławiać go, za dużo niepotrzebnej ingerencji to też nie dobrze :)

robson - 2011-02-04, 00:57

Łożyska siedzą w pokrywach i raczej mocno nie siedzą w nich. Zrobisz jak uważasz ale 170 tys. to już przecież sporo :-P
Matteo39 - 2011-02-04, 10:47

Jest taki sklep z częściami do Citroena, Salko się nazywa ( na Śląsku), by zamówić lozyska trzeba wyslać im wpierw wymiar. Polskie sa po 6 zl, zagraniczne na zamówienie. Jak zdejmę alternator, sprawdzę luzy. Będą to zmienię w warsztacie na prasie za parę zeta :) , nie będzie to zostawiam jak jest. Może byly zmieniane ? zrobilem Benkiem tylko 25 tys. km, cholera wie co robil poprzedni wlaściciel choć wiem że byl inwalidą na wózku i warsztat zrobil mu sporo przy tym Benku.
Akku nadal się ładuje, 18 godzinę już :)

robson - 2011-02-04, 11:48

Matteo39, Luzów na łożyskach pewnie nie będziesz miała ale łożyska są z zapasem smaru, który pewnie już jest zużyty i twardy. Musisz sprawdzić płynność obrotu tych łożysk, nie mogą one wydawać także żadnych szumów. Te 12zł na polskie łożyska możesz przeznaczyć a będzie to wydatek z pożytkiem dla trwałości dalszej i niezawodności alternatora.
Matteo39 - 2011-02-04, 12:15

Tu nie chodzi o 12 zl na polskie lozyska, Bo ja bym kupil oryginalne nawet za 60 zlotych. Tu chodzi, czy jest sens to robić. Gdyż może stare lozyska ( nauczony doświadczeniem jak zobaczę to uwierzę :) z tym smarem czy twardy, ja mam benka raczej w dobrej kondycji byl robiony przez swoje pierwsze 16 lat ) będą lepsze niż te nowe polskie. Alternator się latwo wyjmuje do ew. wymiany lożysk. To nie rozrząd w dieslu:)
Oczywiście sprawdzę ich szumy, luzy etc.
Próbuję znaleźć jakieś rozmowy o prądzie ladowania z alternatora na akku na zagranicznych portalach.
Jeżeli w alternatorze jest regulator napięcia, i pokazuje 13.5 V ladowania przy wylączonych odbiornikach, to przy wlączonych odbiornikach regulator powinien utrzymać również dodatni balans mocy ladowania.
Czekam na przyrząd pomiarowy i szczotki, w poniedzialek się okaże.

robson - 2011-02-04, 12:24

Matteo39 napisał/a:
Próbuję znaleźć jakieś rozmowy o prądzie ladowania z alternatora na akku na zagranicznych portalach.

Tutaj wszystkiego się dowiesz ;)

Matteo39 napisał/a:
Jeżeli w alternatorze jest regulator napięcia, i pokazuje 13.5 V ladowania przy wylączonych odbiornikach, to przy wlączonych odbiornikach regulator powinien utrzymać również dodatni balans mocy ladowania.

Jeżeli włączysz wszystkie odbiorniki to nie powinno spaść to poniżej tych 13,5V Czasami okazuje się, że po włączeniu świateł - napięcie rośnie np do 14V. Jest to spowodowane histerezą regulatora i czasami po prostu, bez obciążenia napięcie będzie mniejsze. Sam takie coś mam w swoim benku. Na dodatek - przy jałowych obrotach po prostu regulator odcina ładowanie. Dzieje się tak zaraz po odpaleniu auta. Po lekkim przygazowaniu - ładowanie jest aż do czasu zgaszenia silnika. Także jeżeli sprawdzasz ładowanie to zrób lekką przygazówkę a będziesz wtedy pewien na czym, stoisz. No i oczywiście moc alternatora także wzrasta wraz z obrotami :-P

Matteo39 - 2011-02-04, 12:37

robilem przygazówkę i bylo tak samo 13.5 na jalowych obrotach i na nie.
Dzwonilem do elektryka, i mnie opieprzyl :) że po co kupilem szczotki ( on mam ponoć na pólce za 2/3 ceny co dalem ), bo to może dioda.
Sprubóję sam to naprawić, a nie wydać 300 zeta na elektryka którego nie znam.
Dorwalem jakiś angielski portal, jeden uzytkownik widać wie o czym pisze ale używa fachowych terminów i nie wszystko rozumiem. A inni to gląby ( generalnie angole to gląby:) bylem tam 8 lat :( . Mój sąsiad w UK dobry mechanik mial zapisy na 2 miesiące wprzód.
Zrobię sam te szczotki, i zobaczy się co dalej.
Jak to dioda czy coś innego w ukladzie, to pojadę do elektryka.
Może być pięknie :) 100 na regulator, 100 na miernik. ewent. nowy akumulator jakieś 300, ew. elektryk drugie tyle. Może mnie kosztować do 1000, a za granicą sobie jeździlem nie na światlach i bylo GIT. dzięki naszemu pier...mu sejmowi za pseudo przepisy :(

[ Dodano: 2011-02-04, 12:44 ]
czy jak dioda by poszla, to nadal by ladowal na 13.5 V ?
wg mnie to szczotki zużyte i to tlumaczy niższe ladowanie.
albo jest jak piszesz, po wlączeniu odbiorników wszystko będzie OK. tj. podskoczy ladowanie, I to wszystko wina padniętego akumulatora.
Najwyżej szczotki sobie na nowe zmienię :) , 80 zeta to nie majątek.
A miernik mi się zawsze przyda.
Ten elektryk jakiejś starej daty, gadal ze mną jak z gląbem:) , mówi że nie prowadzi szkoly na telefon :) .
choć ja tez pewnie bym mial dość klientów co dzwonią i dupę trują zamiast przyjechać :)

robson - 2011-02-04, 12:49

Matteo39 napisał/a:
A inni to gląby ( generalnie angole to gląby:)

Nie można tego generalizować ;)

Jeżeli miałeś te 13,5V to akku nie powinno się rozładowywać. Jedna cela w akumulatorze, w pełni naładowana to 2,21V, czyli x6 daje nam 13,26V. Zatem 13,5V na akku to nie było źle. Pewnie od nowości ten typ tak miał (regulator napięcie). Inną kwestią jest, jakie było napięcie po załączeniu wszystkich odbiorników. Wtedy może się ujawnić np brak jednej fazy i spadek napięcia.

Matteo39 - 2011-02-04, 13:00

"Wtedy może się ujawnić np brak jednej fazy i spadek napięcia."
Co znaczy brak fazy ?

oczywiście nie generalizuję. Mówię o tzw. trades rzemieślnikach w UK, większość to naciągacze. Taka jest Anglia niestety, choć w polandii też jest bardzo uczciwie :) . Ale tam traktują cię jak gląba boś emigrant.

Czyli 1-sze co to sprawdzić ladowanie przy wlączonych wszystkich odbiornikach. I nastepnie brac się za alternator, następnie znów sprawdzić ladowanie, jak zle to wyciągam alternator ponownie i zawoże do elektryka na stól. Jak znów źle to jadę benkiem do elekryka na pomiary czy w systemie OK.
Ostatni ruch to nowy akumulator.

robson - 2011-02-04, 22:47

Matteo39 napisał/a:
"Wtedy może się ujawnić np brak jednej fazy i spadek napięcia."
Co znaczy brak fazy ?

No to trochę teorii:
Alternator to prądnica prądu przemiennego, trójfazowa. Służy do zmiany energii mechanicznej w prąd przemienny. W alternatorze prąd jest wytwarzany w nieruchomych uzwojeniach stojana przez wirujące pole magnetyczne wirnika. Prąd przemienny jest prostowany przez diody prostownicze i mamy prąd stały ;)

Otóż jeżeli padnie jedna z tych faz (padnięta dioda lub rozwarcie jednego uzwojenia) - kontrolka ładowania nie zaświeci się. Będzie widoczny tylko objaw niedoboru prądu, czyli po włączeniu wszystkiego co masz w aucie - akumulator będzie rozładowywany. A napięcie na jego zaciskach będzie malało.

Matteo39 - 2011-02-05, 10:57

Rozumiem. sorki ale moje praktyki na dziale elektryka byly w 1985 :) . Ale juz mi jasność wraca :)
To to co mówil ten elektry przez telefon, że mogla dioda paść.
Będzie miernik, to zacznę mierzyć, nie ma to możemy dalej spekulować:).
Czyli mając miernik tę mogę sprawdzić sam te diody ? za jednym zamachem robiąc szczotki ?

robson - 2011-02-06, 15:34

Matteo39 napisał/a:
Czyli mając miernik tę mogę sprawdzić sam te diody ?

Jak najbardziej! Musisz to robić na specjalnym, do tego przeznaczonym położeniu miernika. Zazwyczaj jest to oznaczenie jako symbol diody na schematach. Dioda zaczyna przewodzić dopiero po ok.0,5 do 0,7V - czyli takie wskazanie powinieneś mieć w kierunku przewodzenia. W przeciwnym kierunku po prostu dioda nie powinna przewodzić.
Jeżeli przewodzi dioda w dwie strony i wskazanie przyrządu jest w granicy 0V - dioda na pewno ma przebicie i jest uszkodzona.
Jeżeli nie przewodzi w żadną stronę to także będzie uszkodzona.

Do pomiaru diod nie potrzeba nawet przyrządu. Wystarczy żaróweczka i bateryjka. Po prostu zmieniając biegunowość baterii - raz żarówka będzie świecić a w drugim przypadku nie ;)

Matteo39 - 2011-02-06, 16:33

Wyjąlem alternator, i wygląda na zjechane szczotki tylko 3mm w najsłabszym miejscu, tam ktoś grzebal widać po niechlujnym odkręcaniu lub zakręcaniu śrub- zjechane trochę, i zalożyl nieoryginalne ( lutowanie widać bardziej świeże i nieladne) szczotki, widać że są cieńsze niż powinny ( choć porównam z oryginalami jak przyjdą jutro) tak się pochylają trochę pod kątem pewnie nie dotykając dokladnie do gladzi wirnika. Tam jest razem z regulatorem i chyba on jest oryginal nie ruszany. Luzów na lozyskach nie ma, szumu nie ma.
Ale by sprawdzić diody muszę rozpaławiać alternator ? choć zaglądalem pod plastik co odchylilem by odlączyć regulator od alternatora i chyba tam są diody ładowania.

robson - 2011-02-07, 21:31

Matteo39 napisał/a:
Ale by sprawdzić diody muszę rozpaławiać alternator ?

Rozpoławiać nie musisz, ale odlutować przewody stojana by wypadało. Mają one bardzo niską oporność, że nie sposób jest zmierzyć każdej diody z osobna. Pomiar w układzie powoduje, że nie stwierdzisz czy jedna dioda np jest spalona i nie przewodzi prądu.
Choć skoro twierdzisz, że szczotki padły (w 99% przypadków tak jest), to nie sądzę abyś miał jeszcze dodatkową usterkę.

MAX - 2011-05-18, 21:37

Podłaczę sie do tematu, w ubiegłym roku przez krótkie szczotki zajechałem dwa akumulatory w lecie. Błędnie dokonywałem pomiaru prądu ładowania. W końcu posłuchałem robsona, rozebrałem alternator, szczotki wlutowałem od poloneza - trochę krótkie przewody miedziane od szczotek ale da sie zrobić. Do zamontowania musiałem skonstruować przyrząd do wcisnięcia szczotek by ich nie uszkodzić przy zakladania obudowy na wirnik. Od tamtej pory ładowanie 14,28, nowy akumulator i zadnych problemów nawet w najsilniejsze mrozy. MAX
robson - 2011-05-19, 00:28

Mam trochę fotek z operacji regeneracji alternatora. Postaram się je wstawić jak tylko znajdę trochę wolnego czasu ;)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group